poniedziałek, 22 października 2007

Weekend wyborczy w wykonaniu 2piw

Od dzisiejszego postu proszę nie oczekiwać niczego nadzwyczajnego. Będzie to typowo nudny, blogowy sposób pisania, oraz prezentacja tego jak w najbliższej przyszłości będzie wyglądał niniejszy blog.
Weekend wyborczy w wykonaniu 2piw.
Piątek
16.30 – koniec pracy, oficjalny weekend się zaczyna
16.45 – 18.30 niestety jeszcze zajęcia na wydziale
18.30 – 20.30 podsumowanie dnia, planowanie kolejnego dnia.
20.30 – 23.30 wizyta w konkurencyjnym akademiku
23.30 – 3.30 wizyta w modnym klubie
3.30 – 7.30 wizyta w mniej modnym klubie, powszechnie znanym jako „speluna”
7.30 – 9.00 przymusowa drzemka w tramwaju, na szczęście portfel i telefon są na swoim miejscu
9 – 9.30 krótkie śniadanie
9.30 – 15.30 sen, regeneracja
Sobota
15.30 – 17.00 rzeczy organizacyjne, testy sprawności organizmu po regeneracji
17.00 – 19.30 po oblaniu testów – kontynuacja snu i regeneracji
19.30 – 22.00 rzeczy organizacyjne i prasówka w Internecie
22.00 – 0.30 impreza jakaś na dole w akademiku
0.30 – 1.30 oblanie selekcji w kilku modnych lokalach
1.30 – 4.00 wizyta w hetero-friendly klubie na starym mieście
4.00 – 5.00 podróż do akademika – za długa kolejka w maku
5.00 – 10.30 sen – regeneracja
Niedziela
10.30 – 11.30 pośpiech na pociąg, brak porannej higieny
11.30 – 14.00 podroż pociągiem, pisanie notek na bloga
14.00 – 14.30 czynny udział w procesie rządzenia państwem
14.30 – 16.00 obiad w domu
16.40 – 19.00 podróż pociągiem lektura
19.00 – 20.30 prasówka sprawy organizacyjne
20.30 – 23.00 brak siły na Warszawski Festiwal Filmowy, zmarnowane 15 zl, oglądanie skutków czynnego udziału w rządzeniu państwem
23.00 – 0.30 prasówka w Internecie
0.30 – 6.58 sen, regeneracja
6.58 - koniec weekendu, głośnie „Kurwa mać”

5 komentarzy:

tropike pisze...

jak było w Underze w piątek? :)

2piwa pisze...

inna speluna

ms_olga pisze...

Lechu, Ty to jesteś gość... :) Fajny weekend.

Anonimowy pisze...

człowiek naprawdę może się załamać, patrząc jak ciekawe i dynamiczne życie mają inni...

Paulinka pisze...

ładnie nazywasz czytanie Pudelka --> prasówka w Internecie :P