Jak zapewne większość czytelników wie, 2piwa od początku października znowu ma przyjemność mieszkania w akademiku pewnej, ponoć prestiżowej, warszawskiej uczelni. W nowym miejscu mieszka mu się jednak troszeczkę dziwnie, niezgodnie ze wcześniejszym, czteroletnim doświadczem.
Co prawda 2piwa stara się jak może (ku wielkiej rozpaczy obecnych współlokatorów), by jego nowy pokój, wystrojem przypominał ten wcześniejszy. Owe próby można zaobserwować na zdjęciach zamieszczonych poniżej.
Wcale nie widać różnicy, które z tych biurek należy do 2piw, prawda?
Jednak nawet, te zintensyfikowane starania, nie dają poczucia luzu i komfortu , jakie ofiarował mu akademik wcześniejszy:
A odpowiedzialne za to są najprawdopodobniej:
-czyste i zadbane korytarze
-automaty z napojami i batonami znajdujące się na czystych i zadbanych korytarzach. Jaki automat na korytarzu wytrzymałby dłużej niż 1 weekend w starym akademiku, no jaki ?
-brak worków ze śmieciami na korytarzu
-brak karaluchów – brak Maciusia, Jacusia, Wacusia, Stefana, Krzysia i innych kolegów 2piw
-brak odrapanej elewacji,
-brak integracji wśród polskich studentów, na korytarzach piją tylko erasmusi, polscy studenci siedzą głęboko zaszyci w swoich pokojach, pewnie się uczą
-brak niemiłego i chamskiego pana ze sklepiku ( 2piwa nie sądził, że kiedykolwiek coś takiego powie) - w związku z tym brak możliwości chodzenia w pidżamie do sklepu
-brak zwyczaju udostępniania filmów w sieci akademickiej
Ważną przyczyną, ale niezależną od akademika, jest również przykry obowiązek wstawania codziennie o godzinie 7 rano.
2piwa porsi raz jeszcze o wypełnienie Ankiety .
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Fotoreportaże. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Fotoreportaże. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 20 grudnia 2007
niedziela, 9 grudnia 2007
Akademik - remont
Dzisiejszy post będzie miał charakter nostalgiczno – wspomnieniowy, czyli pewnie nudny. Jak zapewne większość czytelników tego opiniotwórczego i wpływowego serwisu internetowego wie, 2piwa spędził prawie cztery lata życia w pewnym obskurnym i brzydkim akademiku ponoć jednej z najlepszych uczelni wyższych w Polsce. Przez ten dość długi okres czasu przyzwyczaił się do niezbyt pięknych warunków, jakie tam panowały, zdążył zaprzyjaźnić się również z szeregiem ciekawych postać a najbardziej z: Krzysiem, Przemkiem, Czesiem, Stasiem, Mietkiem, Władkiem jak i z innymi prusakami, nie wymienionymi wcześniej z imienia.
Niestety, w lipcu bieżącego roku 2piwa musiał się wyprowadzić. Władze uczelni zaplanowały generalny remont (jakby nie mogły rok/dwa lata poczekać). 2piwa bardzo się zdziwił gdy spacerując w ostatnią sobotę zauważył, iż remont rzeczywiście się dobywa.
W tym miejscu należy uprzedzić, że 2piwa nie nauczył się jeszcze robić ładnych i poprawnych techniczne zdjęć, więc prosi czytelników o wyrozumiałość:
Niestety, w lipcu bieżącego roku 2piwa musiał się wyprowadzić. Władze uczelni zaplanowały generalny remont (jakby nie mogły rok/dwa lata poczekać). 2piwa bardzo się zdziwił gdy spacerując w ostatnią sobotę zauważył, iż remont rzeczywiście się dobywa.
W tym miejscu należy uprzedzić, że 2piwa nie nauczył się jeszcze robić ładnych i poprawnych techniczne zdjęć, więc prosi czytelników o wyrozumiałość:
niedziela, 11 listopada 2007
Styl ala 2piwa
W komentarzach część czytelników domagała się postu o ubiorze i modzie, dlatego 2piwa postanowił spełnić ich prośby i napisać coś na ten temat. (warto prosić 2piwa o posty w komentarzach, bo czasami owe prośby zostają wysłuchane).
Jak powszechnie wiadomo ubiór to bardzo ważna kwestia w procesie budowania wizerunku, dlatego w miniony środę i sobotę najnowsze trendy w męskiej modzie imprezowej (cześć wiosenno letniej kolekcji dwóch najmodniejszych w warszawskim świecie lansu i bansu projektantów – niejakiego pana Dolce i niejakiego pana Gabbana) zostały zaprezentowane przez 2piwa na imprezie w stołecznym klubie Piekarnia oraz na imprezie urodzinowej jednej z najlepszych koleżanek 2piw, która odbyła się na Żoliborzu.
Dwie lansowane przez 2piwa kreacje znajdują się na zdjęciach poniżej.

Jak widać na zdjęciu kreacja ta jest semi – kaszual. Elegancka góra w połączeniu z luźnym i wyuzdanym dołem to ognista kombinacja, dzięki której na pewno zostaniecie zauważeni w klubie.

Za pomocą świecących, obcisłych spodni nie tylko podkreślicie idealną budowę swoich nóg i pośladków, ale skupicie na sobie (jak na zwierciadle) wszystkie wiązki światła wydobywające się w klubie. Odbite promienie gromadzące się na waszych nogach w połączeniu z długimi, modnie różowymi skarpetkami sprawią, że podczas tańca będziecie się czuli jak w chmurach.

Następna, sobotnia kreacja ma zwierzęcy i bardzo modny ostatnio ekologiczny design. Jest połączeniem dwóch zupełnie różnych charakterów. Spokojny i nigdzie się niespieszący Pan Dolce zaprojektował dolną część tego stroju, z kolei jego szybki, agresywny i drapieżny partner Gabbana był odpowiedzialny za górną część. Te na pierwsze rzut oka niepasujące do siebie elementy, wbrew pozorom świetnie z sobą współgrają i odzwierciedlają dwoistą i złożoną naturę noszących je ludzi.

A jak widać na powyższym rysunku, „zwierzęca” kreacja spełniała również bardzo ważną funkcję kamuflażu, ładnie łącząc się z designem kanapy. Nieświadome niczego, a czasami również pijane, dziewczyny nie raz i nie dwa lądowały na kolanach 2piw, który sprytnie się schował. (akurat na tym zdjęciu 2piw nie zauważyła organizatorka imprezy)
Dwie wyżej opisane kreacje będzie można nabyć w najnowszej wiosenno – letniej kolekcji bardzo modnych i bardzo drogich panów Dolce i Gabbana.
Jak powszechnie wiadomo ubiór to bardzo ważna kwestia w procesie budowania wizerunku, dlatego w miniony środę i sobotę najnowsze trendy w męskiej modzie imprezowej (cześć wiosenno letniej kolekcji dwóch najmodniejszych w warszawskim świecie lansu i bansu projektantów – niejakiego pana Dolce i niejakiego pana Gabbana) zostały zaprezentowane przez 2piwa na imprezie w stołecznym klubie Piekarnia oraz na imprezie urodzinowej jednej z najlepszych koleżanek 2piw, która odbyła się na Żoliborzu.
Dwie lansowane przez 2piwa kreacje znajdują się na zdjęciach poniżej.

Jak widać na zdjęciu kreacja ta jest semi – kaszual. Elegancka góra w połączeniu z luźnym i wyuzdanym dołem to ognista kombinacja, dzięki której na pewno zostaniecie zauważeni w klubie.

Za pomocą świecących, obcisłych spodni nie tylko podkreślicie idealną budowę swoich nóg i pośladków, ale skupicie na sobie (jak na zwierciadle) wszystkie wiązki światła wydobywające się w klubie. Odbite promienie gromadzące się na waszych nogach w połączeniu z długimi, modnie różowymi skarpetkami sprawią, że podczas tańca będziecie się czuli jak w chmurach.

Następna, sobotnia kreacja ma zwierzęcy i bardzo modny ostatnio ekologiczny design. Jest połączeniem dwóch zupełnie różnych charakterów. Spokojny i nigdzie się niespieszący Pan Dolce zaprojektował dolną część tego stroju, z kolei jego szybki, agresywny i drapieżny partner Gabbana był odpowiedzialny za górną część. Te na pierwsze rzut oka niepasujące do siebie elementy, wbrew pozorom świetnie z sobą współgrają i odzwierciedlają dwoistą i złożoną naturę noszących je ludzi.

A jak widać na powyższym rysunku, „zwierzęca” kreacja spełniała również bardzo ważną funkcję kamuflażu, ładnie łącząc się z designem kanapy. Nieświadome niczego, a czasami również pijane, dziewczyny nie raz i nie dwa lądowały na kolanach 2piw, który sprytnie się schował. (akurat na tym zdjęciu 2piw nie zauważyła organizatorka imprezy)
Dwie wyżej opisane kreacje będzie można nabyć w najnowszej wiosenno – letniej kolekcji bardzo modnych i bardzo drogich panów Dolce i Gabbana.
niedziela, 10 czerwca 2007
Trip ... foto - repotraż
2piwa postanowił rozwinąć swego opiniotwórczego bloga o nową formę wypowiedzi: foto – reportaż. Wcześniej pojawiło się kilka zdjęć, luźno związanych z jego życiem, między innymi fotografie pokoju, znajdującego się w akademiku jednej z najbardziej prestiżowych uczelni w Polsce, w którym 2piwa ma przyjemność mieszkać(linki: Tu i Tu ), ale dopiero dzisiaj zaprezentowany zostanie pierwszy, „profesjonalny” foto – reportaż.
Późnym popołudniem pewnego czerwcowego dnia 2piwa postanowił wybrać się na spacer. Motywem tej niecodziennej decyzji był głód. 2piwa chciał coś zjeść, ale nie chciało mu się gotować, więc wpadł na wspaniały pomysł - kebab. Namówił dwóch znajomych Pana. Ż. i Pana T., ( dwóch anonimowych miłośników „chyba” tureckich kanapek robionych z „chyba” prawdziwego mięsa), którzy razem z nim wybrali się na spacer. Jako że, wyjście 2piw poza utarty szlak ( pokój – toaleta- sklep z alkoholem – wydział ) stanowi niezwykłą sensację, całej wycieczce towarzyszyło kilku paparazzi. (Najwidoczniej w owym dniu Panowie M. i R. Mroczek zostali w domu).

Przechodząc obok drzwi kierownika DSu 2piwa upewnił się po raz kolejny, że wszyscy mieszkańcy tego zacnego budynku muszą się z niego wyprowadzić do 6 lipca 2007 roku. Administracja zaplanowała bowiem generalny remont, który bedzie trwał 2 lata.

2piwa nie rozumie dlaczego? Przecież fasada budynku prezentuje się wspaniale, a brakujący tynk nadaje akademikowi uroku i wygląda bardzo sympatycznie.

Po minięciu swego ulubionego sklepu (najbliższe miejsce, gdzie sprzedają alkohol) oraz krótkiej podróży tramwajem.

2piwa dotarł do baru znajdującego się obok kina Bajka (róg Marszałkowskiej i Świętokrzyskiej)

Czekając na realizację zamówienia podziwiał najbardziej charakterystyczny budynek stolicy.

Zamówienie wyglądało inaczej niż zwykle – „kebab na grubym cieście” składał się z innej bułki niż zazwyczaj. Nie przeszkadzało to 2piwom w szybkim „wszamianiu”.

2piwa bardzo rzadko zachowuje się altruistycznie ( w przypadku jedzenia prawie nigdy). Jego sposób myślenia daleki jest od empatii, dlatego za niezwykły można uznać fakt, że 2piwa poczęstował Ćwirka. „ Po porostu upuściłem troszeczkę jedzenia – niestety przeklęty wróbel był szybszy” – tak owo wydarzenie skomentował sam 2piwa.

Po krótkim spacerze Chmielną

oraz minięciu ładnych, stylowych i lanserskich ogródków piwnych na Foksal

wycieczka po kebab przeniosła się do baru na tył Nowego Świata i nabrała zupełnie INNEGO, zdecydowanie lepszego charakteru.

Niestety nic, co dobre nie trwa wiecznie …. A Nowy Świat wieczorem wygląda następująco:

Spacerując Krakowskim Przedmieściem 2piwa sfotografowany został przy bramie pewnego zakładu pracy, słynącego z: złego traktowania pracowników, mobingu, niskiego prestiżu, małego potencjału intelektualnego robotników oraz nędznej lokalizacji.

Chęć wypicia kolejnego piwa okazał się silniejsza od poczucia wstydu. 2piwa postanowił zdobyć pieniądze jedynym, znanym mu sposobem… ładnie o nie poprosił. Niestety Pan Prezydent nie wyszedł – jednak turyści okazali się bardziej łaskawi.

Proszenie w taki sposób było bardziej skuteczne.

Po krótkiej wizycie technicznej w jednej z ładniejszych toalet publicznych w Warszawie, w dodatku bezpłatnej (2piwa ma nadzieje, że jest takich więcej)

Oraz przejażdżce schodami ruchomymi. „We Fsi Małej takich nie ma” - słusznie zauważył 2piwa

2piwa postanowił wytłumaczyć ręcznie pewnej wyemancypowanej ciotce, że nie ma dla niej miejsca w Warszawie, a tym bardziej na Placu Zamkowym,"Przegięte Ciotki powinny grzecznie siedzieć w domu, a nie wozić się po centrum miasta!!!"

Walka zakończyła się bez rozstrzygnięcia. Przegięta Ciotka najwidoczniej ćwiczyła na siłowni lub zażywał jakieś anaboliczne środki dopingujące. Pomimo wątłej postury okazała się za silna. 2piwa ze spuszczoną głową, lekko poobijany poszedł dalej – w kierunku Nowego Miasta.

Zmęczony walką oraz zawstydzony porażką 2piwa odpoczął chwileczkę, podziwiając panoramę Pragi z ładnie oświetloną katedrą Św. Floriana.

Następnie korzystając z zarobionych pieniędzy

2piwa zajął się tym, co lubi najbardziej ...

Pobudzony złocistym napojem, postanowił odwiedzić szkołę. Niestety biblioteka Wersytetu Warszawskiego była zamknięta . . .

Dlatego za pomocą metra ...

udał się do jednej z najbardziej zdrowych, ekskluzywnych i działających całodobowo restauracji..

gdzie zakupił kila wspaniałych i wyszukanych kanapek

Koniec.
Może w przyszłości, jeżeli 2piwa będzie miał więcej czasu, pojawią się kolejne reportaże…
Późnym popołudniem pewnego czerwcowego dnia 2piwa postanowił wybrać się na spacer. Motywem tej niecodziennej decyzji był głód. 2piwa chciał coś zjeść, ale nie chciało mu się gotować, więc wpadł na wspaniały pomysł - kebab. Namówił dwóch znajomych Pana. Ż. i Pana T., ( dwóch anonimowych miłośników „chyba” tureckich kanapek robionych z „chyba” prawdziwego mięsa), którzy razem z nim wybrali się na spacer. Jako że, wyjście 2piw poza utarty szlak ( pokój – toaleta- sklep z alkoholem – wydział ) stanowi niezwykłą sensację, całej wycieczce towarzyszyło kilku paparazzi. (Najwidoczniej w owym dniu Panowie M. i R. Mroczek zostali w domu).

Przechodząc obok drzwi kierownika DSu 2piwa upewnił się po raz kolejny, że wszyscy mieszkańcy tego zacnego budynku muszą się z niego wyprowadzić do 6 lipca 2007 roku. Administracja zaplanowała bowiem generalny remont, który bedzie trwał 2 lata.

2piwa nie rozumie dlaczego? Przecież fasada budynku prezentuje się wspaniale, a brakujący tynk nadaje akademikowi uroku i wygląda bardzo sympatycznie.

Po minięciu swego ulubionego sklepu (najbliższe miejsce, gdzie sprzedają alkohol) oraz krótkiej podróży tramwajem.

2piwa dotarł do baru znajdującego się obok kina Bajka (róg Marszałkowskiej i Świętokrzyskiej)

Czekając na realizację zamówienia podziwiał najbardziej charakterystyczny budynek stolicy.

Zamówienie wyglądało inaczej niż zwykle – „kebab na grubym cieście” składał się z innej bułki niż zazwyczaj. Nie przeszkadzało to 2piwom w szybkim „wszamianiu”.

2piwa bardzo rzadko zachowuje się altruistycznie ( w przypadku jedzenia prawie nigdy). Jego sposób myślenia daleki jest od empatii, dlatego za niezwykły można uznać fakt, że 2piwa poczęstował Ćwirka. „ Po porostu upuściłem troszeczkę jedzenia – niestety przeklęty wróbel był szybszy” – tak owo wydarzenie skomentował sam 2piwa.

Po krótkim spacerze Chmielną

oraz minięciu ładnych, stylowych i lanserskich ogródków piwnych na Foksal

wycieczka po kebab przeniosła się do baru na tył Nowego Świata i nabrała zupełnie INNEGO, zdecydowanie lepszego charakteru.

Niestety nic, co dobre nie trwa wiecznie …. A Nowy Świat wieczorem wygląda następująco:

Spacerując Krakowskim Przedmieściem 2piwa sfotografowany został przy bramie pewnego zakładu pracy, słynącego z: złego traktowania pracowników, mobingu, niskiego prestiżu, małego potencjału intelektualnego robotników oraz nędznej lokalizacji.

Chęć wypicia kolejnego piwa okazał się silniejsza od poczucia wstydu. 2piwa postanowił zdobyć pieniądze jedynym, znanym mu sposobem… ładnie o nie poprosił. Niestety Pan Prezydent nie wyszedł – jednak turyści okazali się bardziej łaskawi.

Proszenie w taki sposób było bardziej skuteczne.

Po krótkiej wizycie technicznej w jednej z ładniejszych toalet publicznych w Warszawie, w dodatku bezpłatnej (2piwa ma nadzieje, że jest takich więcej)

Oraz przejażdżce schodami ruchomymi. „We Fsi Małej takich nie ma” - słusznie zauważył 2piwa

2piwa postanowił wytłumaczyć ręcznie pewnej wyemancypowanej ciotce, że nie ma dla niej miejsca w Warszawie, a tym bardziej na Placu Zamkowym,"Przegięte Ciotki powinny grzecznie siedzieć w domu, a nie wozić się po centrum miasta!!!"

Walka zakończyła się bez rozstrzygnięcia. Przegięta Ciotka najwidoczniej ćwiczyła na siłowni lub zażywał jakieś anaboliczne środki dopingujące. Pomimo wątłej postury okazała się za silna. 2piwa ze spuszczoną głową, lekko poobijany poszedł dalej – w kierunku Nowego Miasta.

Zmęczony walką oraz zawstydzony porażką 2piwa odpoczął chwileczkę, podziwiając panoramę Pragi z ładnie oświetloną katedrą Św. Floriana.

Następnie korzystając z zarobionych pieniędzy

2piwa zajął się tym, co lubi najbardziej ...

Pobudzony złocistym napojem, postanowił odwiedzić szkołę. Niestety biblioteka Wersytetu Warszawskiego była zamknięta . . .

Dlatego za pomocą metra ...

udał się do jednej z najbardziej zdrowych, ekskluzywnych i działających całodobowo restauracji..

gdzie zakupił kila wspaniałych i wyszukanych kanapek
A cały trip skończył się podróżą autobusem nocnym. Należy dodać, że po czerwcowej reformie, „nocniki” dojeżdżają w końcu pod akademik… jednak 2piwom nie będzie dane korzystać długo z tego luksusu..

Koniec.
Może w przyszłości, jeżeli 2piwa będzie miał więcej czasu, pojawią się kolejne reportaże…
sobota, 31 marca 2007
Nieładnie, nieszlachetnie czyli brzydko
2piwa nie miał ostatni za dużo czasu. W ostatnich dniach pochłonęła go bez reszty pewna niezbyt szlachetna czynność, więc dzisiejsza notatka będzie mało odkrywcza. Ci, którym podobał się pomysł numer 5, będą zachwyceni. Ci, którzy po tamtym poście uważają 2piwa za totalnego brudasa, również nie powinni być rozczarowani, utwierdzą się bardziej w swoich sądach.

stół znowu

polka


łóżko :)


A z tygo 2piwa jest szczególnie dumny, mikro kuchenka z mikro osadem.

Jeżeli ktoś poczuł się zniesmaczony, to bardzo przepraszam, Proszę mnie nie odwiedzać :)

stół znowu

polka


łóżko :)


A z tygo 2piwa jest szczególnie dumny, mikro kuchenka z mikro osadem.

Jeżeli ktoś poczuł się zniesmaczony, to bardzo przepraszam, Proszę mnie nie odwiedzać :)
poniedziałek, 12 marca 2007
Pomysł 5
2piwa miał napisać o tym jak wyglądają jego ambicje na przyszłość, ale postanowił wstrzymać się z publikacją aż to czerwca, by przekonać się, czy jakiś wielki międzynarodowy kapitalistyczny wyzyskiwacz i krwopijca przyjmie go na praktyki, oraz czy za te praktyki zaproponuje mu coś więcej niż krawat i "Bóg zapłać".
Na razie 2piwa postanowił zaprezentować, jakim porządnym i schludnym jest człowiekiem. Pokaże kilka zdjęć, z okresu sesji. Dla tych czytelników, którzy w jego obskurnym pokoju pewnego obskurnego akademika pewnej warszawskiej uczelni, nigdy nie byli, 2piwa może powiedzieć, że bałagan jest bardzo umiarkowany. Jak to sam określił, „bywało bardziej spektakularnie, i nawet nie trzeba było mocno się starać.”
Najpierw biurko.


A następnie stół.
Na razie 2piwa postanowił zaprezentować, jakim porządnym i schludnym jest człowiekiem. Pokaże kilka zdjęć, z okresu sesji. Dla tych czytelników, którzy w jego obskurnym pokoju pewnego obskurnego akademika pewnej warszawskiej uczelni, nigdy nie byli, 2piwa może powiedzieć, że bałagan jest bardzo umiarkowany. Jak to sam określił, „bywało bardziej spektakularnie, i nawet nie trzeba było mocno się starać.”
Najpierw biurko.


A następnie stół.
Subskrybuj:
Posty (Atom)










